Połowa Twojego dnia to bieżączka, ćwiartka administracja, a na rozwój zostaje ćwiartka i sam mówisz, że to absolutnie za mało. Mira bierze na siebie to powtarzalne, co Ci dzień zjada: raporty, przegląd kampanii, taski, pamięć ze spotkań. Żebyś odzyskał te godziny i mógł je włożyć w to, w czym naprawdę chcesz iść, czyli edukację i własne produkty.
Znasz Claude, wiesz, jakie ma możliwości, sam mówiłeś, że dużo z nich nie wykorzystujesz. Mira to ten sam silnik, tylko ustawiony tak, żeby pamiętał Twoją firmę i sam kończył robotę, a nie czekał, aż mu wszystko przekopiujesz.
Podpięta do kont reklamowych, Search Console, Wizytówek, WordPressa, kalendarza i tasków. Widzi i sama ogarnia, nie przeklejasz nic z czatu do aplikacji.
Twoją agencję, klientów, Twój styl raportów i to, co padło na spotkaniu cztery tygodnie temu. Raz się uczy, pamięta na zawsze. Koniec z łbem jak sklep.
Składa raporty, przegląda kampanie, wyciąga zadania ze spotkań, pilnuje tasków, zmienia treść na stronie. Kończy robotę, a nie tylko odpowiada.
Twoimi słowami z naszej rozmowy. To są dokładnie te rzeczy, które Mira bierze na siebie.
„Ja dwa dni siedzę nad tym. Mam drgawki."
Meta, Google Ads, Search Console, Wizytówka, Facebook, TikTok w jednym, ładnie zbrandowanym raporcie, który składa się sam i czeka gotowy na poniedziałek.
„Meta ręcznie, Google ręcznie. Półtorej godziny codziennie."
Rano masz jeden raport zamiast skakania po pięciu panelach, a Mira sama woła Cię tylko tam, gdzie coś wymaga Twojej decyzji. Półtorej godziny robi się dziesięć minut.
„Łeb jak sklep, ale wszystkiego już nie pamiętam."
Po spotkaniu Mira robi podsumowanie, wyciąga zadania i zapisuje pomysły. Pytasz „co padło dwa tygodnie temu", a ona od razu przypomina. Nic nie ginie.
„Te taski nam giną, nikt ich nie rozpisuje."
Ze spotkania zadania trafiają same do Trello albo Asany, a Mira pilnuje przeterminowanych i sama dopytuje zespół o statusy. Ty dostajesz jeden przegląd z lotu ptaka.
Nie okrojona wersja na spróbowanie. Od razu narzędzie, które jest dźwignią, nie zabawką, i które realnie zastępuje część etatu.
Mira na bazie Anthropica (Claude), zna Twoją firmę, klientów i Twój styl. Koniec skakania między ChatGPT, Manusem i resztą. Działa i na komputerze, i z telefonu, zsynchronizowana.
Z każdego nagrania robi podsumowanie w Twoim stylu, wyłapuje zadania i pomysły, i trzyma to w jednej bazie. Pytasz głosem albo tekstem „przypomnij, co ustaliliśmy z klientem X", i od razu masz odpowiedź. To Cię najbardziej kupiło na rozmowie i nie bez powodu.
Zbiera dane z Meta, Google Ads, Analytics, Search Console, Wizytówki, Facebooka i TikToka, składa raport Twoją metodologią, w Twoim brandingu, gotowy na poniedziałek. Koniec dwóch dni i drgawek.
Rano jeden raport z wszystkich kont zamiast półtorej godziny klikania. Mira pilnuje progów, które ustalimy (koszt leada, częstotliwość, spadek wyników) i woła Cię tylko tam, gdzie trzeba zareagować. Decyzja zawsze zostaje u Ciebie, a jeśli chcesz, sama wprowadza zmianę w kampanii.
Zmienia treść i ceny, pisze wpisy na bloga pod SEO, aktualizuje strony pod kursy. Prosisz ją tak, jakbyś prosił pracownika, a ona to robi. To realnie zdejmuje z Ciebie część tego, co dziś robi cały etat.
Zadania ze spotkań lądują same w Trello albo Asanie. Mira pilnuje przeterminowanych, sama dopytuje zespół o statusy i zwraca Ci jeden przegląd: kto czym stoi, kto przeciążony, gdzie się sypie. Koniec dopytywania pięciu osób.
Przed każdą rozmową Mira robi Ci krótki research, kto to, czym się zajmuje, gdzie jesteście w procesie, a po spotkaniu sama uzupełnia kartę klienta. Wchodzisz na call przygotowany, nie tracąc na to dwudziestu minut googlowania. Dokładam to bez dopłaty, bo u mnie to standard.
Cały zakres powyżej. Płatność rozkładamy na trzy faktury, tak jak ustaliliśmy.
Ważne, żeby było jasno: w 12 000 zł masz nie tylko budowę, ale też nasze duże spotkanie wdrożeniowe, całe dostrajanie systemu i moją opiekę przez cały okres budowy. Stałe 1 000 zł netto miesięcznie wchodzi dopiero później, kiedy Mira jest już gotowa i oddana. Wszystkie kwoty podaję netto.
To wstępna wycena. Proponuję ten zakres na bazie naszej rozmowy, ale Mirę dopasowujemy do Ciebie i Twojego zespołu, więc ostateczny zakres i sposób działania dogrywamy na spotkaniu wdrożeniowym, kiedy będziesz miał już spisane procesy.
Dla porównania: pełne wdrożenia systemów AI w Polsce to dziś kilkanaście do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Tu masz całość, sześć frontów Twojej agencji, za 12 000. Licząc same godziny, które Ci to oddaje, zwraca się w pierwszych miesiącach. To nie zabawka, to dźwignia, która pracuje na siebie.
System buduje się tak, żeby rósł razem z Twoją firmą. Te rzeczy możemy dołożyć w kolejnym kroku, wyceniane osobno, bo bazę i tak masz.
Pełne prowadzenie i automatyzacja treści na Wasze kanały, kiedy zdejmiemy z głowy rdzeń.
Mira ustawiona pod produkcję programów: szybsze oferty, struktury, treści, na bazie kontekstu Twoich produktów.
Przypomnienia o przeterminowanych fakturach i zatorach, do klientów albo do zespołu. Ironicznie w Twojej branży, ale realne.
To ja buduję i prowadzę Twoją Mirę, i to ja jestem Twoim kontaktem. Nie przekazuję Cię dalej, nie znikam po wpłacie. Jesteśmy w tym razem, aż działa jak trzeba.
Przy raportach, kampaniach i mailach Mira przygotowuje, a decyzję podejmujesz Ty. Zostajesz in the loop, nie oddajesz sterów, tak jak chciałeś.
Kontekst i dokumenty trzymasz u siebie. Mira sięga po nie, kiedy potrzebuje. Nic nie idzie do treningu żadnego modelu AI.
Dziś budujemy na Claude, bo sam wiesz, że jest najlepszy. Pojawi się lepszy, przełączamy bez przebudowy od zera. To jest Twoje, nie wynajem zamkniętej aplikacji.
Dajesz znać, że działamy, i niewielką zaliczką blokuję dla Ciebie miejsce na wrzesień. Przyjmuję kilku klientów miesięcznie, więc miejsce realnie rezerwuję.
Masz na to czas, którego potrzebujesz. Spisujesz taski i procesy po osobie, która odchodzi, a ja jestem dostępna, gdybyś chciał, żebym pomogła to ułożyć.
Siadamy na dłużej, gdy masz procesy spisane. Rozrysowujemy dokładnie, co Mira ma robić i jak ma się komunikować, ustalamy pełny zakres i dopinam wycenę.
Dwa do trzech tygodni. Zaczynam od tego, co zżera Ci najwięcej czasu, szybki dowód wartości. Potem dopinamy resztę i kalibrujemy, aż działa jak trzeba, w Twoim tempie.
Słowo o terminie. Właśnie zamykam zapisy na realizacje do końca września, a przyjmuję ograniczoną liczbę osób naraz. Wiem, że chciałbyś ruszyć we wrześniu, więc jeśli jesteś na tak na wrzesień albo październik, daj mi znać, żebym zarezerwowała dla Ciebie miejsce. Bez ciśnienia, po prostu chcę mieć dla Ciebie czas, kiedy będziesz gotowy po spisaniu procesów.
To narzędzie realnie pracuje na siebie i oddaje Ci czas na to, w czym chcesz iść dalej. Przejrzyj na spokojnie i daj znać. Kasia